Bez kategorii
„Ile ludzi, tyle wspomnień” – tymi słowami Maria Wasik rozpoczęła spotkanie poświęcone Agacie Buchalik-Drzyzdze, będące kontynuacją cyklu dedykowanego założycielce naszego Klubu. Tym razem, to nie my Kiwaniski, ale zaproszeni Goście, opowiadali o niezwykłej osobowości Agaty. Leszek Kania (dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej) – o twórczości. Bogumiła Chłodnicka (przyjaciółka i poprzedniczka Agaty na stanowisku dyrektora BWA) – o plenerach. Danka Konatkiewicz (przyjaciółka, była Kiwaniska, dyrektorka Szkoły Myslenia Twórczego) – m.in. o irdze, która zarasta powojem, a Kazimiera Barczyk (ordynatorka Oddziału Dziecięcego naszego szpitala) – o postawie w czasie choroby. Potem nastąpiło oglądanie zdjęć wyświetlanych na ścianie, a Lidka Kurzawa odczytywała refleksje, które powstały rok temu. Elementem wieńczącym spotkanie była mini-loteria. Dochód z niej, podobnie jak w roku ubiegłym, przeznaczony został na stypendium artystyczne dla naszej podopiecznej z Zespołu Szkół Plastycznych w Zielonej Górze – Marty Stepek. Nasza maturzystka, przygotowała kilka swoich prac, które także obok innych fantów, można było wylosować w loterii.
W spotkaniu wzięli udział także najbliżsi Agaty – córka z mężem oraz siostry i ich dzieci. Kiedy na zakończenie wieczoru – pani Kasia Domaradzka dziękowała za utrwalanie pamięci o najbliższej dla niej osobie – powiedziała takie zdanie „Dobrze, że są te spotkania, bo ja sama za każdym razem dowiaduję się czegoś nowego. To jest tak jakbym słuchała opowieści o kimś innym. W domu była zawsze mamą.”
Wydaje się, że Agata jeszcze mocniej była wśród nas. [Alicja Błażyńska, kawiarnia „Pod Aniołami”]
Wystawy we Frankfurcie nad Odrą
W budynku BIC (Bussines Innovation Center) we Frankfurcie/O, na ścianach antresoli przeszklonego hallu, znalazły miejsce dwie ekspozycje przywiezione z Zielonej Góry. Jedna to wystawa plakatów nagrodzonych w konkursach organizowanych z okazji Dni Niemieckich, a od 2013 r. Polsko-Niemieckich, natomiast druga, to wycinanki pani Eriki Schirmer. Obydwie wystawy zostały ciekawie zaaranżowane, w efekcie eksponowane prace i uroda wnętrza, nadały całości niepowtarzalny klimat. Zorganizowanie ich możliwe było dzięki inicjatywie Barbary Krzeszowskiej-Zmyślony z Centrum Kultury i Języka Niemieckiego Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz dobrej współpracy zielonogórskiego Kiwanisu z Heike Gensing prezydentem partnerskiego Klubu Kiwanisu we Frankfurcie/O.
Na otwarciu ekspozycji, 2 czerwca 2015 r., wśród zaproszonych gości byli członkowie obydwu Klubów. Uroczystość swą obecnością zaszczycił również Czesław Fiedorowicz, przewodniczący Sejmiku Województwa Lubuskiego.
Konkurs na plakat organizowany jest od 13 lat przez wspomniane Centrum oraz Wydział Artystyczny Uniwersytetu Zielonogórskiego (Instytut Sztuk Wizualnych). Zaprezentowane na wystawie prace zachwycają pomysłowością, a często także poczuciem humoru ich twórców, udowadniając, że można pokazywać sąsiedzkie relacje w nieszablonowy sposób. W wielu z nich wykorzystano barwy flag – polskiej i niemieckiej, łącząc je ze sobą w sympatyczny i dowcipny sposób. I tak, oglądamy na plakacie dwa złączone spinacze, jeden w kolorze biało-czerwonym, drugi trójkolorowy – czarny, czerwony i żółty. Na innym widzimy piękny kwiat, dalej balon wznoszący się w powietrze, but wiązany dwoma różnokolorowymi sznurowadłami, a także guzik przyszyty nićmi w barwach narodowych. Wszystkie wymienione elementy na plakatach łączą kolory flag obydwu krajów. Proste, a jakie wymowne, stąd na otwarciu podziw niemieckich gości.
Z kolei wystawa wycinanek – ilustracji Pani Eriki Schirmer do bajek Braci Grimm i Ch. Andersena, to część kolekcji darowanej przez Autorkę CKJN UZ. Wystawa przenosi widzów w świat kwiatów, przyrody i baśniowych postaci. Zachwyca pomysłowością i techniczną precyzją twórczyni tych unikatowych prac. Artystka zajmuje się tą dziedziną sztuki od kilkudziesięciu lat. Wielokrotnie prezentowała swoje dokonania, a ekspozycja we Frankfurcie, to w kolejności już 120 wystawa Jej wycinanek. Czesław Fiedorowicz na otwarciu podkreślił, że to Polacy przywieźli prace Niemki, by pokazywać je mieszkańcom Frankfurtu/O.
Obie wystawy plakatów i wycinanek były pokazywane w ostatnim roku w Zittau i Cottbus. W styczniu przyszłego roku zaplanowana jest w tym samym miejscu, czyli budynku BIC, wystawa obrazów artysty-plastyka Bożeny Cajdler-Gruszkiewicz. Będą to portrety kobiet i dzieci, przeplecione obrazami kwiatów. Artystka jest członkinią naszego Klubu Kiwanis. [Oprac. Maria Wasik]
Wystawa Bożeny Cajdler-Gruszkiewicz we Frankfurcie
Wystawa eksponowana jest we frankfurckim Bussines Innovation Centre (BIC). Wernisaż odbył się 7 stycznia br., przybyło na niego wielu gości, obecne również były miejscowe media. Laudację o artystce wygłosił Czesław Fiedorowicz, prezesa Euroregionu Sprewa – Nysa – Bóbr. W ciepłych słowach mówił o malarstwie Bożeny Cajdler-Gruszkiewcz, o obchodzonym przez nią w ubiegłym roku jubileusz 50-lecia pracy twórczej. Wspomniał, że urodziła się w jednym z najstarszych miast polskich, w Kaliszu, studiowała w Toruniu. Zakończył słowami: „Kultura jednoczy narody, czego jesteśmy świadkiem. Kultury nie ma bez ludzi”. Te słowa przytoczył w tygodniku „Oderspiegel” autor artykułu opisującego otwarcie wystawy. Dziennikarz podkreślił również, że wystawa jest dobrym przykładem realizacji, przypadającego w tym roku, 25-lecie Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między naszymi krajami. Z kolei w innym czasopiśmie – „Das Brandenburger Wirtschaftsmagazin”, dziennikarka recenzując wystawę pisze, że artystka ukazuje piękno, ale też przemijanie tego świata, a w swoich obrazach nawiązuje do epoki renesansu oraz angielskich mistrzów. Ponadto cytuje obecnego na wernisażu niemieckiego malarza Wolframa Kipacha, który stwierdził, że podziwia w jej malarstwie pieczołowicie przedstawiane detale.
Wystawa potrwa do 30 marca br. Możliwa była do zrealizowania, dzięki życzliwości kierującej BIC – Heike Gensing, członkini Klubu Kiwanis we Frankfurcie. Uzyskała również finansowe wsparcie zielonogórskiego Urzędu Miasta oraz Ośrodka Kultury. Miejsce na ekspozycje okazało się znakomite. Przeszklona antresola nowoczesnego budynku BIC i dobre oświetlenie obrazów, podkreśliło ich kolorystykę oraz walory. Uczestnicy wernisażu oglądali ekspozycje z zachwytem. Wystawą tą zainaugurowaliśmy obchody 10-tej rocznicy podpisania umowy między naszymi Klubami Kiwanis.
Wieczorem tego samego dnia, już kolejny rok z rzędu, uczestniczyliśmy w uroczystości Neujahresemfang, odbywającej się w Forum Kleista. Następne wspólne spotkanie, tym razem z udziałem dzieci polsko-niemieckich, odbędzie się 21 maja na Kulturtagu, tym razem pod hasłem: Zielona Góra – uczy i bawi.
Weinachfest we Frankfurcie
Klub Kiwanis Zielona Góra Adsum od ośmiu lat współpracuje z Klubem Kiwanis z Frankfurtu/O. Zawsze w okolicach 6 grudnia, dniu imienin św. Mikołaja odwiedzamy naszych przyjaciół na Jarmarku Bożonarodzeniowym, który odbywa się w dawniejszym kościele Marienkirche, służącym obecnie jako sala koncertowa i wystawiennicza. Na czas adwentu wnętrze dawnego gotyckiego kościoła zapełnione zostaje kolorowymi stoiskami, na których sprzedawane są wszelkie akcesoria związane z nadchodzącymi świętami.
Stałą tradycją Jarmarku jest udział w nim frankfurckich klubów charytatywnych zbierających fundusze na swą działalność poprzez sprzedaż różnych drobiazgów. Spotkać tam można przedstawicieli Rotary i Lions, są również członkowie zaprzyjaźnionego z nami Klubu Kiwanis Frankfurt/O., którego członkowie ubrani są w stosowne stroje z emblematem naszej organizacji. Kiwanisi w pasiastych fartuchach oferowali, odwiedzającym to miejsce, Eierpunsch dla dorosłych i dla dzieci oraz francuskie naleśniki. Wśród sprzedających byli tym razem: Anita, Falk, Michael E. i Michael T. Chętnych do skorzystania z okazji pokrzepienia się było dużo. Oczywiście kosztowałyśmy i MY, tzn. Ula, Ania i niżej podpisana. Możemy zaświadczyć, iż był to pyszny zestaw! Choć cokolwiek procentowy! [Barbara Krzeszewska-Zmyślony]
Od ziarenka do bochenka
Zielonogórski Klub Kiwanis Adsum tradycyjnie każdej wiosny organizuje dla dzieci polsko-niemieckie spotkania, zwane popularnie Kulturtag. Jest to impreza cykliczna, odbywająca się od roku 2006, przygotowywana wspólnie z naszymi sąsiadami zza Odry – Kiwanis Frankfurt. U nas wiosną, po stronie niemieckiej impreza odbywa się jesienią.
Spotkania są okazją do wzajemnego poznania się dzieci, nawiązania nowych kontaktów koleżeńskich oraz kontynuowania dotychczasowych. Sprzyja temu praca zespołowa, ćwiczenie nowych umiejętności i wspólna zabawa. Zajęcia prowadzone są w taki sposób, by zainteresować tematem, zachęcić do poszerzenia wiedzy i własnych poszukiwań
w różnych źródłach. W programie jest też zwiedzanie ciekawych miejsc, co pozwala nawzajem poznać swoją historię i różnorodność kulturową. Z kolei rozmowy w trakcie realizacji zadań, pomagają w doskonaleniu znajomości języka.
Wcześniejsze spotkania odbywał się między innymi w: Muzeum Etnograficznym
w Ochli, Ośrodku Sportowo-Rekreacyjnym Bunkry w Świdnicy k. Zielonej Góry, Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie, Teatrze Lubuskim. Zajęcia prowadzili pracownicy tych instytucji oraz instruktorzy – tańca, rysunku, teatru. Odbywały się też takie edycje Kulturtagu, które realizowane były li tylko przez członkinie Klubu zielonogórskiego. Niektóre ze spotkań były dofinansowane przez Prezydenta Miasta Zielona Góra, po wcześniejszym złożeniu przez Kiwanis projektu na realizację zadania publicznego. Przyznane kwoty wahały się od 1680 – 5000 zł., w bieżącym roku było to 3000 zł. Ważną rolę spełniali także nasi dobrzy sponsorzy prywatni, bez których zaangażowania finansowego, rzeczowego i czasami bezpośredniej pomocy – zadań tych nie udałoby się realizować.
Tegoroczny Kulturtag zorganizowano 17 maja w Janowcu (gmina Babimost). Miejscem spotkania były pomieszczenia i teren wokół Gospody Taberskiej. Zjechały tam dwoma autobusami dzieci ze świetlic socjoterapeutycznych Zielonej Góry i gminy Świdnicy oraz dzieci z Frankfurtu, razem 72 osoby. Ideą przewodnią spotkania było poznanie tradycji pieczenia chleba, stąd hasło „Od ziarenka do bochenka”. Honory domu pełniła Jolanta Taberska, która podczas imprezy dla wszystkich była – ciocią Jolą. Ona też prowadziła znaczną część zajęć, robiąc to z olbrzymią swadą i znajomością tematu. Na początku, po zjedzeniu śniadania, dzieci wysłuchały opowieści o dawnych tradycjach wypieku chleba, a następnie o kolejnych etapach jego powstawania – od wysiania ziarna, zebrania podczas żniw, zmielenia w młynie, do wyrobienia ciasta z mąki, pieczenia i na koniec łamania się chlebem. Mówiono również o różnicach i podobieństwach traktowania chleba, uwarunkowanych zwyczajami regionalnymi. Dzieci zostały zachęcone, by na ten temat porozmawiały z dziadkami i rodzicami. Następnie zostały podzielono na dwie grupy, które przemiennie uczestniczyły w zajęciach. Jedna z nich zbierała kwiaty i zioła, by z nich wyplatać wianki, a później z przystrojonymi głowami uczestniczyć w tańcach i przyśpiewkach ludowych. Druga grupa przeszła do dużego pomieszczenia z piecem chlebowym. Tam już czekało przygotowane ciasto, wymagające jeszcze wyrobienia i uformowania w chlebki. Tutaj dzieci wykazały się niesamowita pomysłowością, każde starało się nadać ciastu kształt pozwalający po upieczeniu rozpoznać swój chlebek, tym bardziej że zabierały go do domu. Były więc księżyce, żółwie, ale też powstał napis Kiwanis. Nerwowo zrobiło się, gdy z pieca wyjęto blachy i każdy szukał tego, co „stworzył”, a po odnalezieniu, jakaż była radość. Ta zabawa wciągnęła nawet stojących z boku dorosłych, też ciekawych misterium pieczenia chleba. Później grupy zamieniły się miejscami i wykonywanymi zadaniami.
Po tych „absorbujących” zajęciach wszyscy udali się autobusami do pobliskiej wsi Podmokle Małe, by obejrzeć stworzony przez mieszkańców Skansen Maszyn i Urządzeń Rolniczych oraz stojący obok wiatrak. Miejscowość ta, tak jak i cała gmina babimojska, słynie z kultywowania wiekowych tradycji, co ongiś uchroniło te ziemie przed naporem germanizacyjnym. Po obejrzeniu bardzo ciekawych eksponatów wszyscy wrócili do Gospody na obiad. A tutaj czekała dodatkowa atrakcja, występ zespołu „Wiolinki” z sąsiedniej wsi – Nowego Kramska. Zespół spodobał się zarówno polskim, jak i niemieckim dzieciom. Do tego potrafił wciągnąć do wspólnej zabawy wszystkich uczestników spotkania, łącznie
z dorosłymi – wychowawcami i członkiniami Kiwanisu.
Podczas Kulturtagu, w głównej sali, eksponowane były prace plastyczne uczniów ze świetlic w Słonym, Koźli i Świdnicy. Motywem do tworzenia było pytanie – „Co Kiwanis robi dla dzieci?” Pomysłowość autorów zadziwiła Jury, rysunki przedstawiały te imprezy, w których dzieci uczestniczyły dzięki Kiwanisowi. Nagrodzono 5 prac, wyróżnieni otrzymali książki z autografami – „Legendy lubuskie”, podarowane przez autora Zbigniewa Kozłowskiego. Nagrody wręczyła prezydent Urszula Henkel-Turchoński. Na koniec podziękowała wszystkim za udział w spotkaniu, a gospodarzom za ciekawe przeprowadzenie zajęć. Dodatkowe podziękowania skierowała do gości z Frankfurtu.
Maria Wasik


















